Katowice Airport to jedyne duże lotnisko w Polsce bez pociągu

Kolej do Pyrzowic: Dokumentacja przedprojektowa kolei do Pyrzowic dopiero w maju. Katowice Airport to jedyne duże lotnisko w Polsce bez pociągu. Kolejne opóźnienie związanez rewitalizacją linii kolejowej nr 182, która ma m.in. połączyć Katowice z lotniskiem w Pyrzowicach. W lutym miała być gotowa dokumentacja przedprojektowa odbudowy trasy kolejowej. PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały jednak o przesunięciu terminu na koniec maja. - Przedłużają się m.in. kwestie związane z przepisami dotyczącymi ochrony środowiska. Ponadto wciąż prowadzimy konsultacje z urzędem marszałkowskim, dotyczące m.in. wyboru najlepszego sposobu rewitalizacji linii 182 - mówi Jacek Karniewski, rzecznik prasowy PKP PLK. Wykonawcą projektu jest konsorcjum Projekty Inżynieryjne i Architektoniczne oraz Consultores de Ingenieria Proyectos y Obras S.L. z Madrytu. Wartość prac projektantów wyceniono na niespełna 1 mln zł. Umowę podpisano w listopadzie 2014. Poślizgi w pracach - w przypadku tej inwestycji - nie są jednak niczym nowym. Rok 2004 dla lotniska w Pyrzowicach był przełomowy. To właśnie wtedy - dokładnie 19 maja - z portu lotniczego odleciał pierwszy samolot WizzAir, linii, która do dziś obsługuje najwięcej połączeń z Pyrzowic. Miesiąc później kolejna dobra wiadomość: uchwalony zostaje Plan Zagospodarowania Województwa Śląskiego, w którym po raz pierwszy pojawia się kwestia konieczności szybkiego połączenia kolejowego lotniska w Pyrzowicach z centrum Katowic. Nietrudno policzyć, że minęło prawie 12 lat. A kolej wciąż jest w sferze planów. Nie znaczy to jednak, że w sprawie nic się nie działo. Wręcz przeciwnie. W 2007 gotowa była ekspertyza, w której znalazło się 7 wariantów połączenia. W tym samym roku podjęto decyzję, która prawdopodobnie miała największy wpływ na opóźnienie w inwestycji. Chodzi o wybór wariantu przebiegu trasy, który wywołał ogromne protesty. Urząd marszałkowski podpisał list intencyjny z PKP PLK, wybierając w nim wariant budowy trasy przez Bytom, Piekary Śląskie oraz gminy Ożarowice i Bobrowniki. Przy okazji obiecywano, że pierwsi pasażerowie pojadą nową trasą już podczas Euro 2012. Wybór argumentowano przede wszystkim czasem przejazdu całej trasy, który miał wynosić około 30 minut. Szacunkowe koszty również robiły wrażenie - budowa miała pochłonąć 1,2 mld zł. Umowę na prace przedprojektowe podpisano we wrześniu 2009 r. Lata 2009-2013 to czas protestów mieszkańców i władz gmin Bobrowniki i Ożarowice, do których dołączyły Tarnowskie Góry oraz inne samorządy powiatu tarnogórskiego. PKP PLK i Urząd Marszałkowski twardo obstawały przy swoim, aż z pomocą protestującym przyszła firma projektująca trasę. Przez 2,5-roczne opóźnienie umowę na prace projektowe zerwano. W 2014 podjęto decyzję o odbudowie trasy przez Tarnowskie Góry. Plan jest taki, że koleją na lotnisko mamy pojechać w 2018-19 roku. Źródło: Dziennik Zachodni

Komentarze