PKP LHS nie rezygnuje z zakupu lokomotyw


Szerokotorowy przewoźnik przygotowuje dokumentację przetargową dotyczącą zakupu nowych lokomotyw spalinowych. PKP LHS prawdopodobnie będzie się starała zainteresować swoją inwestycją wojsko, aby tą drogą uzyskać dofinansowanie na lokomotywy. Sprawa zakupu nowych lokomotyw spalinowych przez zamojską spółkę jest rozważana od kilku lat. PKP LHS chce stopniowo zastępować pojazdy, które teraz eksploatuje, zwłaszcza lokomotywy serii ST44 („Gagarin”) produkcji sowieckiej. Przewoźnik ma też w swojej flocie pojazdy serii ST40 -to zmodernizowana wersja ST44, którą wykonał NEWAG. „Gagariny” również przeszły modernizację, ale są to już spalinowozy mocno wyeksploatowane. Dlatego PKP LHS nie rezygnuje z zakupu lokomotyw. PKP LHS planowała zakup 20 lokomotyw. Obecne kierownictwo spółki nie mówi co prawda o konkretnych liczbach. Ale zapewnia, że pracuje nad pozyskaniem nowych spalinowozów.Tak więc PKP LHS nie rezygnuje z zakupu lokomotyw, a prezes Marcin Protas przyznał, że spółka pracuje nad zapewnieniem finansowania swojej inwestycji taborowej. Przewoźnik nie może wszak liczyć na dotację z funduszy unijnych. Bruksela już dawno zdecydowała, że nie będzie dofinansowania UE na zakup taboru spalinowego. To efekt polityki klimatycznej, która nie bierze pod uwagę specyfiki takich przewoźników jak PKP LHS. I najchętniej dopłaca do lokomotyw oraz pociągów zeroemisyjnych lub przynajmniej hybrydowych. Co prawda operator linii kolejowej nr 65 analizował długo sprawę elektryfikacji prawie 400-kilometrowej trasy od granicy Ukraina do Sławkowa, ale projekt zarzucono. Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury, w lipcu ub. roku wyjaśniał, że elektryfikacja lk 65 jest ekonomicznie nieopłacalna, tak samo jak budowa drugiego toru.

Szef PKP LHS ma na myśli program inwestycji o podwójnym przeznaczeniu,  cywilno-wojskowym. Jest to obecnie jeden z priorytetów zarówno UE, jak i Polski. Szereg inwestycji, w tym modernizacje linii kolejowych, mają bowiem spełniać także wymagania wojska w zakresie parametrów technicznych trasy, czy budowy miejsc przeładunkowych. W tamtym roku Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie poinformowało, że planuje przeznaczyć 400 mln zł na zakup wagonów i lokomotywy spalinowych na potrzeby armii. Tabor trafiłby do PKP CARGO, gdyż ta spółka realizuje największą część zamówień na przewozy dla wojska. Oczywiście pojazdy, gdy nie wożą sprzętu wojskowego, służą do normalnej pracy liniowej do obsługi cywilnych przedsiębiorstw.

Deklaracje MON otwierają w tym przypadku nowe możliwości przed PKP LHS. Niewykluczone, że starania spółki w MON wesprze sejmowa Komisja Infrastruktury. Jej przewodniczący, poseł Mirosław Suchoń (Polska 20250), zadeklarował bowiem, że komisja jest gotowa, aby pomóc PKP LHS w rozmowach z rządem na temat poprawy sytuacji operatora i realizacji jego programów rozwojowych. (Na Kolei)

 

Komentarze