Polski sektor kolejowy zamyka rok 2025 wynikiem, jakiego nie notowano od czasów transformacji ustrojowej. Z danych Urzędu Transportu Kolejowego wynika, że z usług przewoźników skorzystało blisko 439 milionów pasażerów. To wyraźny sygnał, że kolej przeżywa swój renesans, choć rynek przewozów towarowych wciąż mierzy się z poważnymi wyzwaniami.Rok 2025 zapisał się w statystykach kolejowych jako najlepszy od wielu lat. Kolej obsłużyła dokładnie 438,97 mln podróżnych, co stanowi wzrost o ponad 31,4 mln (7,7 proc.) w porównaniu do roku 2024. Aby znaleźć w archiwach lepszy wynik, trzeba cofnąć się aż do 1995 roku, kiedy to pociągami podróżowało 465,1 mln osób.Analiza miesięcznych wyników przewozowych w 2025 roku ujawnia fascynującą dynamikę sezonową. Choć cały rok przyniósł historyczne wzrosty, to marzec i październik wyróżniły się jako okresy szczytowej mobilności, przynosząc rekordowe wyniki m.in. dla PKP Intercity oraz silnych przewoźników regionalnych.Co istotne, boom pasażerski nie był chwilowym zrywem – w każdym miesiącu 2025 roku kolej obsłużyła więcej podróżnych niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, co potwierdza, że kolej w Polsce przechodzi swój renesans. Konsekwentny wzrost zainteresowania transportem szynowym potwierdza, że inwestycje w tabor i infrastrukturę, a także rosnąca oferta przewoźników, skutecznie przyciągają nowych klientów, którzy coraz częściej wybierają pociąg zamiast samochodu.Podczas gdy przewozy pasażerskie biją rekordy popularności, sektor towarowy pozostaje w cieniu, stając przed koniecznością redefinicji swojej pozycji na rynku logistycznym. W segmencie cargo, mimo ogólnych spadków masy przewozowej, rynek pozostaje zdominowany przez „wielką trójkę”: Grupę PKP CARGO, DB Cargo Polska oraz Orlen Kolej. To właśnie ci giganci w największym stopniu odczuli skutki rynkowego spowolnienia, tracąc najwięcej masy towarowej w ujęciu rocznym. Dane UTK wskazują jednak na postępującą dywersyfikację branży – o zlecenia skutecznie walczy już ponad 30 podmiotów z udziałem w rynku przekraczającym 0,5%, co wymusza na liderach walkę nie tylko o wolumen, ale przede wszystkim o efektywność operacyjną i rozwój w segmencie intermodalnym. Dla branży cargo kluczowym zadaniem na kolejne lata pozostaje zwiększenie konkurencyjności względem transportu drogowego oraz poprawa efektywności przewozów. O ile pasażerowie masowo wrócili na kolej, o tyle walka o ładunki wymagać będzie dalszych, systemowych działań wspierających intermodalność i przepustowość sieci. Źródło: Materiał prasowy
Polski sektor kolejowy zamyka rok 2025 wynikiem, jakiego nie notowano od czasów transformacji ustrojowej. Z danych Urzędu Transportu Kolejowego wynika, że z usług przewoźników skorzystało blisko 439 milionów pasażerów. To wyraźny sygnał, że kolej przeżywa swój renesans, choć rynek przewozów towarowych wciąż mierzy się z poważnymi wyzwaniami.Rok 2025 zapisał się w statystykach kolejowych jako najlepszy od wielu lat. Kolej obsłużyła dokładnie 438,97 mln podróżnych, co stanowi wzrost o ponad 31,4 mln (7,7 proc.) w porównaniu do roku 2024. Aby znaleźć w archiwach lepszy wynik, trzeba cofnąć się aż do 1995 roku, kiedy to pociągami podróżowało 465,1 mln osób.Analiza miesięcznych wyników przewozowych w 2025 roku ujawnia fascynującą dynamikę sezonową. Choć cały rok przyniósł historyczne wzrosty, to marzec i październik wyróżniły się jako okresy szczytowej mobilności, przynosząc rekordowe wyniki m.in. dla PKP Intercity oraz silnych przewoźników regionalnych.Co istotne, boom pasażerski nie był chwilowym zrywem – w każdym miesiącu 2025 roku kolej obsłużyła więcej podróżnych niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, co potwierdza, że kolej w Polsce przechodzi swój renesans. Konsekwentny wzrost zainteresowania transportem szynowym potwierdza, że inwestycje w tabor i infrastrukturę, a także rosnąca oferta przewoźników, skutecznie przyciągają nowych klientów, którzy coraz częściej wybierają pociąg zamiast samochodu.Podczas gdy przewozy pasażerskie biją rekordy popularności, sektor towarowy pozostaje w cieniu, stając przed koniecznością redefinicji swojej pozycji na rynku logistycznym. W segmencie cargo, mimo ogólnych spadków masy przewozowej, rynek pozostaje zdominowany przez „wielką trójkę”: Grupę PKP CARGO, DB Cargo Polska oraz Orlen Kolej. To właśnie ci giganci w największym stopniu odczuli skutki rynkowego spowolnienia, tracąc najwięcej masy towarowej w ujęciu rocznym. Dane UTK wskazują jednak na postępującą dywersyfikację branży – o zlecenia skutecznie walczy już ponad 30 podmiotów z udziałem w rynku przekraczającym 0,5%, co wymusza na liderach walkę nie tylko o wolumen, ale przede wszystkim o efektywność operacyjną i rozwój w segmencie intermodalnym. Dla branży cargo kluczowym zadaniem na kolejne lata pozostaje zwiększenie konkurencyjności względem transportu drogowego oraz poprawa efektywności przewozów. O ile pasażerowie masowo wrócili na kolej, o tyle walka o ładunki wymagać będzie dalszych, systemowych działań wspierających intermodalność i przepustowość sieci. Źródło: Materiał prasowy

Komentarze
Prześlij komentarz